Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Andrzej Precigs: CIESZĘ SIĘ, ŻE JESTEM DZIADKIEK

Opublikowany 2017/10/07


z ANDRZEJEM PRECIGSEM
rozmawiała TERESA GAŁCZYŃSKAz ANDRZEJEM PRECIGSEM rozmawiała TERESA GAŁCZYŃSKAPamiętny - Hrabia Różyc z ‘Nad Niemnem”, Władyś z „Cudzoziemki”|, Senator Makowski z „Gier ulicznych”. Aktor teatralny, filmowy, reżyser dubbingu, członek Zarządu ZASP, Prezes Fundacji Przyjaciół Artystów Weteranów w Skolimowie. W 1972 r. Ukończył wydział aktorski w PWSFTviT w Łodzi. W tym samym roku zadebiutował na scenie Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. W swojej karierze aktorskiej był związany z wieloma teatrami: im S. Jaracza w Łodzi, Reduta, Polski, Na Targówku, Powszechny, Nowy w Warszawie. Od debiutu filmowego w 1971 r. niemal co roku widzowie mogą podziwiać jego kreacje na szklanym ekranie, a jego bohaterowie są bardzo wyraziści: - Janusz Stolarczyk-/ Pensjonat pod różą/, Profesor Deptuła/ Klan/, Zbigniew Filarski/ M jak miłość/ oraz najnowszym serialu” Przyjaciółki”, gdzie gra męża Ewy Kasprzyk- prawnika, zięcia jednej z głównych bohaterek.


 



Foto: MX FILMFoto: MX FILMWprawdzie Andrzej Precigs urodził się w Warszawie, ale dziś tak jak niegdyś jego rodzice docenia życie na obrzeżach stolicy. W jego żyłach płynie szwedzka krew. Dziadek przywędrował do Polski w latach międzywojennych w interesach. Interesy się powiodły, a dziadek zaangażował się uczuciowo, ożenił z Polką i został tu na stałe. Z tego związku przyszedł na świat Andrzej, który jako jedynak, ukochane dziecko w rodzinie, nieźle dawał się rodzicom we znaki. Sam swoje dzieciństwo zresztą wspomina makabrycznie. Jego koledzy mieli tzw. normalnych rodziców, a jego ojciec był aktorem operetkowym, śpiewakiem, po konserwatorium muzycznym, który przyklejał wąsy, malował się i chodził w węgierskich mundurach. Mały Andrzejek wstydził się chodzić z tatą na spacer w obawie, że ktoś dowie się, że ma ojca śpiewaka. Może dlatego swoje zainteresowania lokował w sporcie. Grał w piłkę nożna , w siatkówkę, hokeja i był strasznym zawadiaką walczącym o swój i innych honor. Podczas jednej z tych systematycznych bijatyk rozbił nawet, nie byle jaki wtedy zegarek- nowiutki- Atlantik podarowany niegdyś przez dziadka Jana. Rodzice próbując nad niesfornym synem zapanować zapisali go do szkoły muzycznej na lekcje fortepianu i skrzypiec- Na fortepianie najlepiej wychodziła mi gra z kolegami w pong-ponga. Ale ojca kochał i cenił za jego wszechstronność. Tato był człowiekiem wielu pasji i zainteresowań.

                  Dzięki niemu poznał nie tylko wszystkie teatry muzyczne w kraju, ale nauczył się patrzeć na fotografię. Ojciec sam zbudował aparat fotograficzny i powiększalnik. Dokumentował życie rodzinne i artystyczne.
Gdy rodzina przeniosła się z Wołomina do Warszawy 9- letni Andrzej bardzo to przeżył. Wtedy wydawało mu się, że w stoicy brakuje mu powietrza. Chodził rozdrażniony, jeszcze więcej rozrabiał i będąc niejadkiem wybrzydzał nawet na najbardziej wyszukane potrawy mamy, jakie przygotowywała dla swojego jedynaka.. Mama z zawodu księgowa mocno chodziła po ziemi, ale miała też fantastyczne poczucie humoru i synowi nie potrafiła niczego odmówić, a tym bardziej gniewać się na ukochanego niejadka. Ale w innych kwestiach stawiała na swoim, choćby w kwestii imienia dla syna. Wcześniej – jak każdy pierworodny w rodzinie miał być po ojcu i dziadku- Jan.
Mama była skłonna synowi wybaczyć wszystko. Nawet to, że jej mąż musiał wspinać się po balkonie, a by dostać się do mieszkania, bo klucze zostawili u znajomych, gdy byli u nich na kolacji. Nie udawało się wejść drzwiami, choć pukali i dzwonili, bo Andrzej spał, jak kamień.

M jak milość z Emilianem KamińskimM jak milość z Emilianem KamińskimW okresie swojej młodości Andrzejowi nawet przez myśl nie przeszło, żeby w przyszłości być aktorem. Uczył się w Prywatnym , męskim Liceum Ogólnokształcącym pod wezwaniem sw. Augustyna, prowadzonego przez PAX. Tam po raz pierwszy zetknął się z teatrem. Zajęcia teatralne prowadził Adam Mularczyk- wybitny aktor teatru Narodowego. Nieśmiały wówczas chłopak nie miał jednak odwagi wejść na scenę i grać. Nie miał natomiast oporów przed publicznym graniem na gitarze w zespole big- bitowym, który sam założył. Dopiero, gdy zdał egzaminy na UW na filologię polską, po pierwszym roku studiów coraz częściej opadał w marazm nad sensem wyboru tego kierunku. Pewnego dnia pod wpływem nagłego impulsu pojechał do szkoły filmowej do Łodzi i dostał się na wydział aktorski. Rodzicom powiedział dopiero, gdy wręczono mu indeks. Po wyjeździe do Łodzi już z rzadka bywał w rodzinnym domu. Tym bardziej, że tuż po studiach ożenił się i wyjechał na sezon teatralny do Tarnowa. Przez całe swoje życie bardzo jednak ubolewał nad tym, że nie ma rodzeństwa.


****


Gdy założył własną rodzinę z Kasią/ , dziennikarką, tłumaczem i dialogistą/ postanowił sobie, ze będą mieli więcej, niż jedno dziecko. - Kasię poznałem pod koniec trzeciego roku studiów. Ona studiowała filologię polską i grała w teatrze lalek. Teraz ich córki: Natalia/ 31/ i młodsza o rok Emilka/30/ są przysłowiowym oczkiem w głowie aktora . Wszystko wskazywało na to, ze pójdą w ślady ojca, bo w dzieciństwie zagrały w paru filmach min w reż. Kazimierza Tarnasa. Gdy jednak dorosły wybrały zawody ścisłe. Natalia - ekonomię międzynarodową, Emilia socjologie i iberystykę, ale odziedziczyła pasję fotograficzną po dziadku. Początkowo obie studiowały na UW, ale wyjechały na stypendia naukowe na znany w Europie uniwersytet w Tybindze i ostatecznie obie zostały w Niemczech. Niedawno wyszły za mąż. Emilia we wrześniu urodziła córeczkę Oliwię- Nie mogliśmy się już doczekać, aby zostać wreszcie dziadkami. Szczególnie, że większość naszych przyjaciół ma już tę frajdę. Teraz jesteśmy najszczęśliwszymi dziadkami na świecie. Niestety dziewczyny mieszkają tysiąc km do nas i to boli, bo chciałabym je widywać codziennie. Jednak trzeba iść z duchem czasu, zrozumieć to i zaakceptować.. Teraz miejsce do życia wybiera się trochę inaczej, niż za czasów naszej młodości, gdy nie mieliśmy żadnego ruchu. Moje córki – odpukać- nie są aktorkami, więc nie są skazane na byt tylko w Polsce.
Mimo odległości swoją wnuczkę Oliwię ujrzeli już tego samego dnia po narodzinach na filmie przez komputer. Teraz wspólnie z jej rodzicami oglądają ją codziennie i nie mogą się już doczekać spotkania na żywo. Póki co pojechała babcia. Pan Andrzej jest zbyt zajęty zawodowo, ale już czeka na ten moment, kiedy weźmie na ręce swoją wnusię.
Po wyjeździe córek został z zona i jej mamą. Mieszkają pod Warszawą i aktor śmieje się, że przebywa w towarzystwie samych kobiet. Przed laty był w domu jeszcze jeden facet - Dalmatyńczyk- Lord, ale po jego odejściu nie chciał mieć pasa. Jednak kilka lat temu, na kolejne urodziny 22 sierpnia, aby wypełnić tę lukę córki postanowiły obdarować ojca przeuroczą sunią rasy Bigiel. Lola od pierwszej chwili wplotła się w serca i atmosferę rodziny. W domu jest niekłopotliwa, ale na spacerach rozrabia jak” pijany zając”.Z Marią Wilmą podczas pogrzebu Witolda PyrkoszaZ Marią Wilmą podczas pogrzebu Witolda Pyrkosza
Tak, więc „Lwim” domu/ oboje z żoną są spod znaku Lwa/ rządzą kobiety. Ścisłego podziału na obowiązki nie ma, ale Andrzej nie dotyka kuchni i oródka, Jak się z czymś już wychyli – to zawsze jest skarcony, ze za krótko przyciął albo posadził nie w tym miejscu. Pomaga, więc w pracach typowo męskich: kosi trawę i do niego należą wszelkie naprawy. Poza tym dba o atmosferę domowego ogniska., Żona i ja jesteśmy zodiakalnymi Lwami, ja również, więc wydawałoby się, że będzie konkurencja, ale oboje zawsze znajdujemy nić porozumienia. Ważne, żeby tej nici nie zerwać.


                        Na co dzień elegancki, z klasą i poczuciem humoru, stara się świat i ludzi traktować z dystansem, a przyjaciół bardzo serio. Ubolewa tylko nad tym, że czasami zmaga się z punktualnością, bo dojazdy do stolicy są coraz trudniejsze. Nadal uprawia sport, gra w siatkówkę, chodzi na długie spacery z psem i jeździ na rowerze. Powtarza motto swoich mistrzów: Tak długo, jak udaje się chodzić o własnych nogach, można uprawiać ten zawód.- Nie można ograniczyć się wyłącznie do leżenia na kanapie, czytania książek i scenariuszy. Musze się ciągle ruszać, coś mnie gna, i gna- mówi. Jest pełen energii, pasji życia, bo wie, że wszystko jeszcze przed nim. Chwilami nawet jest szczęśliwy.

 

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?