Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

NOWALIJKI

Opublikowany 2017/03/31

Włodek KrzyżanowskiWłodek KrzyżanowskiWitam Kochani

dzisiaj temat na czasie, bo za oknem już wiosna kłania nam się zielenią, a my budzimy się z nieprzyjemnej szarości zimy i marzymy o powrocie świeżych warzyw z naszych ogrodów i ogródków.
Bo przecież warzywa dostępne zimą nie mają już takiego smaku, jak nasze rodzime, świeże.

 

Pragniemy ich smaku i zapachu, aby w końcu urozmaicić zawartość naszych talerzy i wprowadzić je znowu do naszej kuchni.
Gdy udamy się na bazar to w naszym początkowo pustym koszyku znajdują swoje miejsce pierwsze młode wiosenne warzywa czyli
NOWALIJKI

 

 

 

 

jak sałata, cebula dymka, botwinka czyli młode buraczki z cudownym pióropuszem smacznych liści, koperek, kalarepa, szpinak.
Wszystkie te warzywa są cennym źródłem witamin oraz minerałów które doskonale uzupełnią nasz codzienny jadłospis i wzbogaconą naszą dietę.
Ale zastanówmy się- czy jednak na pewno są bardzo zdrowe?
Pomimo, że pięknie wyglądają i wydawałoby się, że też doskonale smakują, to niestety zawierają wiele niezdrowych środków chemicznych. Dzieje się tak dlatego, że wiosenna pogoda zazwyczaj nie sprzyja uprawie młodych roślin na świeżym powietrzu i niestety te pierwsze nowalijki pochodzą ze szklarni, gdzie ich wzrost zależny jest od sztucznych zabiegów pielęgnacyjnych opartych niestety na wszech obecnej chemii.

 

Aby ładnie wyglądały i można je było dobrze sprzedać, niekiedy w nadmiarze producenci stosują środki chemiczne, które pozbawiają nowalijki wartości odżywczych a przez to mogą być szkodliwe dla naszego zdrowia. Czasem kupujemy je nieświadomi ich zagrożenia, gdzie jest taniej.
Bezpieczniej jest więc kupować bio nowalijki z upraw ekologicznych, zapłacimy trochę drożej, ale będziemy mieć pewność że nam nic nie zaszkodzi.
Mając szeroki parapet w kuchni możemy też niektóre nowalijki wyhodować w doniczkach a są to: szczypiorek, natka pietruszki, koperek czy dobroczynna rzeżucha. Nie wymagają one szczególnych warunków uprawy, a na pewno będą lepiej smakować niż te z niewiadomego pochodzenia. I co najważniejsze, nie zaszkodzą nam. Południowe okno, odpowiednio podlewane i już po kilku dniach możemy cieszyć się własnymi, zdrowymi roślinkami. Chyba warto?
Jeżeli jednak zdecydujemy się już na kupno to lepiej uważnie obejrzymy sobie nowalijki.
Jeżeli są zbyt duże, takie ponad wymiarowe, to z dużym prawdopodobieństwem, producent zastosował zbyt dużo środków chemicznych.
Świeże rośliny powinny mieć zdrowe liście, jędrne owoce i nigdzie nie powinno być śladów pleśni.


Do miłego Kochani
Wasz Włodek

 

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?