Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Debata na temat życia i śmierci (1)

Opublikowany 2016/08/29

Jakże często dosłownie i za pośrednictwem relacji mediów na naszych oczach giną ludzie. Nagle dowiadujemy się, że człowiek,  z którym niedawno rozmawialiśmy niemal przed chwilą zmarł na zawał lub uległ tragicznemu wypadkowi.

 

 

Na co dzień nie zastanawiamy się, że ktoś nam bliski już jutro nie będzie mógł do nas przemówić, nie będziemy mogli napić się z nim kawy i pogadać o nawet błahych sprawach, nie będzie już dla nas dostępny, bo przeniósł się do innego wymiaru. NIE ŻYJE!!!!

       I jakże często w tej gonitwie dnia codziennego odruchowo wypowiadamy słowa: nie mam czasu, jestem zajęty, muszę pracować, mam inne problemy na głowie itd., ect.

 

                                               Witam!

 

Nazywam się Maciej, mam 23 lata i narzeczoną, którą bardzo kocham. Można, więc powiedzieć, że generalnie mam poukładane życie.

 W ogóle jestem szczęśliwym człowiekiem i lubię też swoje zajęcie, które wykonuję od ponad 3 lat...

 

Ukończyłem szkołę budowlaną. Potem zaocznie Liceum Ogólnokształcące.

Praca w branży budowlanej nie sprawiała mi żadnej satysfakcji...

Po kilku miesiącach okazało się, że zwolniło się miejsce w prosektorium znajdującym się na Cmentarzu Komunalnym.

Zająłem to miejsce i zostałem...  

          Upłynęło zaledwie kilka dni, gdy okazało się, że mogę tam pracować dłużej i, jak stwierdzono- będę w tym dobry... Ta praca powoli zaczynała mnie coraz bardziej fascynować, dawać spokój i ukojenie, tym samym zmieniając mój dotychczasowy pogląd na świat i życie.

          Odkąd pracuję w Prosektorium ludzie pytają mnie o "trupy" , a ja powtarzam, że zmarli do końca są ludźmi i należy im się całkowity szacunek i zadośćuczynienie za wszystkie lata ich życia.

 

To-  czego doświadczam każdego dnia może szokować i przerażać, bo to codzienna konfrontacja życia i śmierci widziana oczami młodego człowieka, który każdego dnia spotyka smutnych i płaczących ludzi.

Ale osoba, która wykonuje tego typu pracę musi też być dobrym psychologiem-przyjąć na siebie tzw. pierwszy strzał, niedowierzanie i nierealność tego- co nastąpiło.

 

Codziennie widzę fizyczny koniec życia wielu ludzi, wiem o śmierci wszystko, mimo tego, że staramy się o niej nie myśleć i nie rozmawiać.

 

Staram się żyć godnie i być bardzo ostrożny w ocenieniu innych ludzi...

 

Spotkałem na swoim "stole" wiele znajomych osób, które za czymś goniły, popełniały samobójstwa.... i uciekały w rzeczy…., które doprowadziły do końca ich życia...

 

Myślę, że w jakiś sposób przybliżyłem Państwu swoją pracę i temat, który mógłby być ciekawy dla ludzi...

 

Od dawna myślę też poważnie o napisaniu książki o mojej pracy i refleksjach. Chciałbym w niej pokazać realny obraz tego zawodu, ponieważ znając już tę branżę i temat zdaje sobie sprawę, że dotychczasowe publikacje w pełni nie odzwierciedlają prawdziwości tych, jakże ważnych zagadnień, a wręcz przeciwnie- są ubarwione i przekłamane.

 

W żadnym wypadku nie chodzi o żadne pieniądze czy sławę...

 

Chciałbym szerszej debaty i rozmowy na tak ważne dla Nas wszystkich tematy o życiu i śmierci.

Dodam tylko, że jestem profesjonalistą, osobą posiadającą certyfikaty i szkolenia z zakresu tanatokosmetyki i pracy ze zwłokami ludzkimi. 

 

Na wszelkie pytania bardzo chętnie odpowiem, jeśli tylko spotkam się z zainteresowaniem tym tematem i  moją osobą.

 

Pozdrawiam Serdecznie!!!

Maciek

 

Cdn.

Wszelkie prawa zastrzeżone ZAPA

 

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?