Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Reportaż

Wyspy szczęśliwe

Opublikowany 2015/09/14

W Polsce byłam już nazajutrz. To nie było rozstanie na lotnisku, to nie było pożegnanie. Powiedzieliśmy sobie zwyczajne cześć, a ja wiedziałam, że spotkam go szybciej niż o tym zamarzę.

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Sabina

Opublikowany 2015/09/07

Wszystkiemu winne są romanse, melodramaty, seriale, bo w nich zaklęta jest zawsze nadzieja, okropny happy end i w nich za każdym razem czeka na kobietę miłość. Tymczasem życie jest inne i nie ma w nich szczęśliwych zakończeń, a nadzieja, ta matka niezbyt mądrych ludzi wpędza nas w rezultacie, w jakiś koszmar złudnych wyobrażeń. Do diabla z takim życiem. Świat wcale nie jest pełen pięknych kochanków i książąt z baśni, Co robić? Czy jest ze mną, aż tak źle?

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Rozwód...?

Opublikowany 2015/08/03

Szłam przez ogród ciotki i zatrzymywałam się przy każdym drzewie, opierałam o nie plecy. Najbardziej męczyło mnie to baczne spojrzenie z werandy, to asystowanie mi przez siostrę i ciotkę w najskrytszych zakamarkach prywatności. One triumfowały, cała rodzina zresztą obchodziła święto. Będą mnie sądzić, analizować, udzielać rad, tak jak nieszczęśliwi ludzie szukający dla siebie pocieszenia w nieszczęściu innych!

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Lazur

Opublikowany 2015/07/27

W moją stronę, odziany w lekką pelerynę i przyozdobiony fantazyjną laską magika szedł... Jean Paul. Boże, prawie niezmieniony pomimo siwizny na skroniach. Błyszczące morzem oczy nigdy nie pozwolą zestarzeć się takiej twarzy! Tylko kotka nie tulił przy piersiach. Padliśmy sobie w ramiona. Przyjaciele z czasów młodości.

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Opowiadanie bankowej dziewczyny

Opublikowany 2015/07/20

Marek przychodził, co rano zabierając mnie na spacer. To stało się naszym sposobem na rozpoczęcie dnia. I Marek stał się kimś najważniejszym. Człowiek, który tak kocha zwierzęta jest i dla ludzi dobry. Opatrzność jednak czuwa nade mną. Nie dała mi na razie pracy, ale pozmieniała m życie, otworzyła oczy, uratowała przed związkiem z Ireneuszem, pozwoliła poznać cudownego Marka. A przecież wystarczyła chwila, aby być bliżej ludzi….

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?