Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

ZA WSZELKĄ CENĘ (odcinek 5, sceny 1-3)

Opublikowany 2016/04/23

PARKING PRZED ‘TEATREM FARSA”. WIECZÓR.

Przed teatrem FARSA. NINA, Pan WALDEK- portier

 

ODCINEK  V

Premiera”

 

SCENA 1

PARKING PRZED ‘TEATREM FARSA”. WIECZÓR.

Przed teatrem FARSA. NINA, Pan WALDEK- portier

 

NINA

Boże, to Pan? Ale mnie pan przestraszył.

 

WALDEK

Zapomniała pani szalika. Broń Boże nie chciałem

pani przestraszyć. A swoją drogą podsłuchałem, że

jedzie pani z panem Milczakiem.

 

NINA

Nieładnie podsłuchiwać… miałam jechać, ale

odebrał ważny telefon i….

Dzwoniłam już po taksówkę…

 

WALDEK

Jeszcze raz panią przepraszam, że panią

przestraszyłem, ale kreci się tu tyle typków.. .

Może zaczeka pani u mnie, na portierni. To

niebezpieczna okolica, szczególnie wieczorem.

 

NINA

Chętnie./ idą w stronę teatru/

 

 

SCENA 2

WILLA WOJTKA. WNĘTRZE. WIECZÓR.

 Na sofie, z bandażem na głowie leży MALGOSIA. Obok niej siedzi  doktor LECKI. Wpada

WOJTEK.

 

 

WOJTEK

Dobry wieczór panie doktorze. Kiedy odebrałem

od pana telefon jechałem, jak szaleniec. Omal nie

potrąciłem na rowerze chłopaka. Gdzie Małgosia?

                                                                           Co się stało?

 

LECKI

Przepraszam, że pana tak przeraziłem tym

telefonem. Uznałem jednak, że

 będzie lepie, jak sam panu powiem….

 Dałem pana żonie zastrzyk uspakajający i teraz

 śpi.

 

WOJTEK

Błagam, niech pan nie trzyma mnie w

niepewności. Co się stało?

 

LECKI

Pani Małgorzata zadzwoniła do mnie. Prosiła,

żebym natychmiast przyjechał. Nagle…

przerwało połączenie. Dzwoniłem, ale cały czas

było zajęte. Nie wiedziałem, co myśleć. Wsiadłem

w samochód i jestem.

 

WOJTEK

Ale, co się stało?

 

LECKI

Źle się poczuła, potem straciła przytomność.

Upadając uderzyła głową o sofę. Proszę się nie

martwić to drobne stłuczenie.. Nic jej nie będzie.

 

WOJTEK

Była trzeźwa?

 

LECKI

Omdlenie było prawdopodobnie wynikiem dużego

osłabienia organizmu, po ostatnich zajściach.

Nadal jest roztrzęsiona po tym, co się

zdarzyło w parku. Ale przecież pan o tym

wie.

 

                                                                           WOJTEK

Nic nie wiem. Odebrałem ją z Izby Wytrzeźwień.

Przywiozłem do domu i pobiegłem do

teatru. Mieliśmy porozmawiać wieczorem. Do tej

pory nie mam pojęcia, co tak naprawdę się

 zdarzyło..?

 

LECKI

Z tego, co zdążyła mi powiedzieć wiem, że piła

alkohol na ławce, w parku.  Zaczepiło ją kilku

nieletnich,  którzy chcieli się przyłączyć. Gdy

odmówiła próbowali, dla żartu upozorować gwałt.

 Podarli jej tylko sukienkę, zrobili kilka

Siniaków i uciekli.

 

WOJTEK

Więc ona pije…..

 

LECKI

Ważne, że jest cała. Śpi. Ale na wszelki wypadek

niech pan jej dzisiaj nie zostawia samej. Nie

wiadomo, co może jej przyjść do głowy.

 

WOJTEK

Naturalnie… Nie spuszczę jej z oka nawet na

sekundę.

 

LECKI

W takim razie pójdę. Mam jeszcze kilka wizyt

domowych.

 

WOJTEK

Ile jestem panu winien?

 

LECKI

Proszę mi podrzucić dwa bilety do teatru i

będziemy kwita. Moja żona twierdzi, że każdy

budynek przypomina mi szpital, a garnitur ostatnio

założyłem do ślubu. Dojdzie do tego, że w końcu

znajdzie sobie kochanka.

 

WOJTEK

W takim razie jutro podrzucę panu zaproszenie.

Jeszcze raz bardzo panu dziękuję.

 

 

SCENA 3

AGENCJA SABA. WNĘTRZE. DZIEŃ.

PANI BASIA zmierza do drzwi,  MARTA pracuje przy komputerze.  Wchodzi MICHAŁ z siniakami na twarzy.

 

 

PANI BASIA

Matko Jezusowa. Pan Michał…

 

MARTA

Co się stało?

 

MICHAŁ

Nic.

 

Ukrywa siniaki, nieudolnie kłamie/

MICHAŁ

Napadło mnie trzech facetów. Pewnie chcieli mi

ukraść kasę, ale coś ich spłoszyło.

 

PANI BASIA

Zgłosił pan to na policję?

 

MICHAŁ

Policji mam dość.

 

MARTA

Ale, gdzie to się stało? Pokaż? Trzeba to opatrzyć.  

Michał wyrywa się

MICHAŁ

Daj spokój!

 

MARTA

Nie wygłupiaj się i nie zachowuj, jak dzieciak

Powinieneś pójść do lekarza.

 

PANI BASIA

Martusia ma rację. Brzydko to wygląda.

 

MICHAŁ

Nie zachowujcie się, jak siostry miłosierdzia. Nic

mi nie będzie. To tylko drobne siniaki.

 

MARTA

Ale, jak do tego doszło? Byłeś „Pod Łosiem”?

 

Cdn.

Wszelkie prawa zastrzeżone ZAPA

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?