Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

ZA WSZELKĄ CENĘ (odcinek 5, sceny 10-12)

Opublikowany 2016/09/10

WILLA WOJTKA, WNĘTRZE. DZIEŃ.

Małgosia spogląda przez okno,  macha mu na pożegnanie, upewnia się, że Wojtek już odjechał. W doskonałym nastroju, pełna energii wykręca numer telefonu.

 

ODCINEK  V

Premiera”

 

SCENA 10

WILLA WOJTKA, WNĘTRZE. DZIEŃ.

Małgosia spogląda przez okno,  macha mu na pożegnanie, upewnia się, że Wojtek już odjechał. W doskonałym nastroju, pełna energii wykręca numer telefonu.

 

MAŁGOSIA

Pani Zosiu, to ja. Proszę przygotować wszystkie

rzeczy do wiosennej wyprzedaży.  Sukienki

płaszcze,  buty. Obniżka sezonowa 30 i

50 procentowa. Sama pani dokona wyboru.

Powinnam być w biurze za dwie godziny. Wpadnę

tylko do fryzjera. Do zobaczenia. Acha …jeszcze

jedno…Proszę zamówić kwiaty w kwiaciarni,

tej za rogiem, nich dołączą bilecik : Kocham.

Małgosia. Niech je dostarczą dzisiaj wieczorem do

Teatru „Farsa” . Mój mąż ma dzisiaj premierę.

Dobrze przekażę.

 

 

Wykręca kolejny numer.

Dzień dobry. Pani Ulka? Mówi Małgorzata

Milczak. Mój mąż ma dzisiaj premierę. Może

mnie pani uczesać? Wspaniale. Będę za godzinę.

 

Chodzi radosna, po pokoju. Włącza telewizor. Bierze do ręki gazetę, podlewa kwiaty. Widać, że nie może sobie zaleźć miejsca. Dzwoni do  przyjaciół.

 

Robert? Cześć tu Małgosia. Możemy się

spotkać? Jestem trzeźwa. Nie. Wojtek ma

dzisiaj premierę i nie mogę sobie znaleźć

miejsca….Spotkajmy się chociaż na minutę.

Rozumiem. Nie, nie poradzę sobie.

Również cię całuję.

Wybiera kolejny numer

 

Jacku tu Małgosia. Masz konferencję? Nie,

nie, nic się nie stało. Rozumiem. Zadzwonię

później. No to pa.

 

Widać, jak jej nastrój pogarsza się z minuty na minutę. Wyjmuje z szafy suknie, garsonki, ogląda którą wybrać…? Szuka odpowiednich butów. Nagle zauważa schowaną między butami butelkę wódki

 

SCENA 11

AGENCJA SABA. WNĘTRZE. DZIEŃ.

Marta, Basia. Michał. Cd. Sceny 9

 

MARTA

Co ty pleciesz? Kogo Nina szpieguje?

 

MICHAŁ

A jak myślisz? A, co robiła na komisariacie?

Dlatego mnie przyskrzynili.

 

                                                                           MARTA

Fantazjujesz. Jesteś chory. Dowiem się wreszcie,

co z moim urlopem i dlaczego tak nagle musisz

wyjechać?

 

MICHAŁ

Nie pójdziesz na urlop, nie teraz.  A ja muszę

zniknąć i tyle…Na jakiś

czas. Im mniej będziesz wiedziała, tym lepiej.

 

MARTA

Co to znaczy !!?

Dzwoni telefon, Marta widzi, że nikt nie odbiera, więc sama chwyta słuchawkę

Agencja Saba. Marta Jakubiak. W czym mogę

pomóc?

Michał posyła jej całuski, wychodzi.

 Pani Doroto, proszę chwilę zaczekać.

 Michał,  Michał zaczekaj, nie skończyliśmy

 rozmowy.

Marta wybiega za Michałem, ale Michał nie słyszy, bo jest już na końcu korytarza, przy windzie.

Marta wraca do telefonu.

 

                                                                           MARTA

Jestem już  pani Dorotko. Z mamą

wszystko w porządku? Co? Jak to wyszła

z domu? Sama? Dobrze zaraz będę. Tylko

niech pani nie wychodzi. Ktoś musi być w domu,

gdyby nagle wróciła.

 

PANI BASIA

Coś się stało?

 

MARTA

Mama wyszła z domu, Boże, co jej

wpadło jej do głowy..?

 

PANI BASIA

Opiekunka jej nie przypilnowała?

 

MARTA

Przygotowywała obiad, zeszła na moment do

zsypu wyrzucić śmiecie, nie zamknęła drzwi i w

 tym czasie mama wyszła. Muszę natychmiast

 jechać do domu.

 

PANI BASIA

Niech się pani o nic nie martwi. Wszystkim się

zajmę. Ale co z premierą naszej Ninki…?

 

MARTA

Prawda. Zostawię pani zaproszenie. Jeśli Michał

nie wróci, pójdziemy razem. Spotkamy się w

 teatrze. Musze lecieć.

 

PANI BASIA

Ale ja….nie jestem odpowiednio przygotowana,

ubrana  i…

Marta wybiega, ale wraca na moment

 

MARTA

Świetnie pani wygląda.  Do zobaczenia.

 

 

SCENA 12

AGENCJA TOP STAR. WNĘTRZE. DZIEŃ.

Wchodzi WOJTEK.

 

WOJTEK

Przyniosłem panie Irku zaproszenie, na dwie

osoby tak,  tak jak pan prosił.

 

IRENEUSZ

Dziękuję panie Wojtusiu. Na panu to można

polegać, jak na Zawiszy. Może pan na chwilę

usiądzie.

 

WOJTEK

Ale tylko moment. Obiecałem

podrzucić również zaproszenie doktorowi

Leckiemu. Nie wziął honorarium za wizytę u

Małgosi. Wolał bilety do teatru. Przyzna pan, że w

dzisiejszych czasach to rzadkość.

 

IRENEUSZ

To prawda. Z panią Małgosią wszystko w

porządku?

 

WOJTEK

 Wczoraj zasłabła i  straciła

 przytomność, ale to nic poważnego. Dzisiaj

 zrobiła nawet zakupy i przygotowała mi

 śniadanie.

 

IRENEUSZ

Śniadanie?

 

WOJTEK

Też się zdziwiłem. I to jak? Czuję, że wszystko

będzie dobrze. Dzisiaj zabieram żonę na

kolację do nowo otwartej restauracji o pięknej

nazwie „Tylko dla zakochanych”. Muszę tylko

jeszcze zarezerwować stolik.

 

IRENEUSZ

Romantyczna będzie ta kolacja….

 

WOJTEK

Mam nadzieję. Może wreszcie wszystko wróci do

normy. Daj Boże.

 

IRENEUSZ

Daj Boże. A co z bankietem? Nie pójdzie pan..?

Ach prawda alkohol…

 

WOJTEK

Rozumie pan. No to lecę. Mam jeszcze sporo

spraw na głowie.

 

IRENEUSZ

Panie Wojtusiu….

 

WOJTEK

Tak?

 

IRENEUSZ

Miałbym prośbę…. Dałby mi pan telefon do tej

restauracji?

 

WOJTEK

Panie Ireneuszu… Z tej strony pana nie znałem..

Wojtek notuje nr restauracji

Oto numer, ale najlepiej niech pan się powoła na

 mnie. trudno tam o miejsca.

 

IRENEUSZ

Dziękuję za zaproszenie i telefon. Życzę

połamania nóg.

 

Cdn.

Wszelkie prawa zastrzeżone ZAPA

 

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?