Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

ZA WSZELKĄ CENĘ (odcinek 5, sceny 4-6)

Opublikowany 2016/08/25

MIESZKANIE LEOKADII.  WNĘTRZE. DZIEŃ.

Nina dzwoni do rodziców. Po chwili wchodzi Leokadia.

SCENARIUSZ: Teresa Gałczyńska

 

Rodzaj: Telenowela

Czas: 

 

ODCINEK  V

Premiera”

 

 

SCENA 4

MIESZKANIE LEOKADII.  WNĘTRZE. DZIEŃ.

Nina dzwoni do rodziców. Po chwili wchodzi Leokadia.

 

NINA

Przepraszam mamo, że nie dzwoniłam, ale nie

zdarzyło się nic ciekawego. Jestem zdrowa, a na

uczelni to samo…. Mamusiu… może uda mi się

wyrwać na kilka dni do domu? Nie jestem chora.

 Nic mi nie jest.

 Do pokoju wchodzi bez pukania Leokadia.

Muszę kończyć. Jak też cię kocham. To pa,pa…

 

LEOKADIA

Myśli pani, że będę płacić pani rachunki

telefoniczne? O nie! Od jutra zamawiam biling.

                                                                           Oczywiście na pani koszt. W dodatku

okłamuje pani matkę. Może ja z nią

 porozmawiam?

 

NINA

Jak zwykle pani podsłuchiwała….

 

LEOKADIA

Nie muszę podsłuchiwać, żeby słyszeć. A biling i

tak zamówię.

 

NINA

Nigdy nie korzystam z pani telefonu. Ostatni raz,

kiedy rozmawiałam z mamą dzwoniłam ze swojej

 komórki.

 

LEOKADIA

To, dlaczego dzisiaj nie korzysta pani z komórki?

 

NINA

Karta mi się skończyła. Więcej to się nie

powtórzy. A za te trzy minuty  mogę

pani zapłacić nawet teraz. A za biling płacić nie

będę.

 

LEOKADIA

Patrzcie, patrzcie, jaka nagle rezolutna. Stać mnie

 na to, aby zafundować pani  te trzy minuty. A

biling i tak zamówię! Ciekawe czy zaprosiła pani

 na premierę rodziców. To w końcu wydarzenie. A

 dla mnie ma pani zaproszenie?

 

NINA

Doskonale pani wie, że moi rodzice nie przyjadą.

Mieszkają w Koninie i nawet, gdybym ich

zaprosiła, nie zdążyliby dojechać. Poza tym mam

tylko jedno zaproszenie. Muszę je zanieść do

agencji aktorskiej, bo tam dają mi pracę. Proszę

zrozumieć…

 

LEOKADIA

Zrozumieć, zrozumieć! A kto pani daje dach nad

głową? Może by łaska też o tym pamiętać! A

skoro mowa o łasce…Wieczorem będę miała

gościa. Bardzo dla ważnego, więc proszę mi

nie pokazywać się na oczy! Nie wychodzić mi z

 tego pokoju!

Leokadia wściekła wychodzi na koniec dodając

                                                                              A zaproszenie i tak sobie załatwię. Co pani

                                                                             myśli, że ja nie mam znajomości.

 

 

SCENA 5

RESTAURACJA „TYLKO DLA ZAKOCHANYCH’ WNĘTRZE. DZIEŃ

EWA siedzi w ekskluzywnej, ale kameralnej knajpce przy stoliku. Zjada kremówkę, popija kawą  i koniakiem. Wchodzi KRYSIA, całują się na przywitanie, KELENERKA

 

EWA

Nareszcie. Myślałam, że już nie trafisz?

 

KRYSIA

A od czego są JPC-y? cześć kochanie. To chyba

nowa knajpka?

 

EWA

No i dlatego cię zaprosiłam. Prawda, że

 sympatyczna. Zaintrygowałaś mnie

 tym serialem Wolskiego… Zamów sobie co

chcesz. Jesteś moim gościem.

Podchodzi Kelnerka

KELNERKA

Dzień dobry. Co dla pani?

 

KRYSIA

Tylko kawa, może być Late.

 

 

EWA

Zamów sobie koniaczek i  kremówkę, jest

przepyszna! Ja stawiam.

 

KRYSIA

Nie dziękuję. Przecież jestem kierowcą. No i

odchudzam się. Niedługo planuję

randkę…

 

EWA

Rozbieraną?

 

KRYSIA

Być może….

 

EWA

Oczywiście nie mówisz o randce ze swoim

 mężem?.

 

KRYSIA

Bynajmniej….

 

EWA

Jesteś szalenie tajemnicza. No mów już, umrę z

ciekawości…

 

KRYSIA

No więc….

Dzwoni komórka  KRYSI

 KRYSIA

Muszę odebrać to mój szef. Hallo? Jak to gdzie

jestem? Robię ten reportaż o implantach piersi

wśród gwiazd. No, jak to gdzie? W klinice dr….

Jak to tydzień temu… Muszę jeszcze dopytać o….

Dobrze….. Rozumiem. …Powiedziałam, że

rozumiem. Będę za 15 minut.

Przepraszam cię kochanie…

 

EWA

Tylko nie mów, że musisz jechać? Nie! Błagam!

 

KRYSIA

Nie mam wyjścia. Ignaciuk dostał szału. Przecież i

 tak dzisiaj się widzimy. Wpadnę do ciebie do

agencji.

Całuje niepocieszoną EWĘ w policzek i wybiega w pośpiechu.

 

SCENA 6

AKADEMIA TEATRALNA. WNĘTRZE. DZIEŃ.

PATRYCJA i NINA siedzą na foyer.

 

PATRYCJA

Ale Kotarbińska się na ciebie uwzięła…To

dlatego, że tyle razy opuściłaś zajęcia.

 

NINA

Dłużej tego nie wytrzymam.

 

PATRYCJA

Nie chcesz ukończyć szkoły?

 

NINA

Nie o tym mówię…

 

PATRYCJA

Więc o czym?

 

NINA

Nie wytrzymam dłużej tego napięcia: wyjść z

domu, nie wyjść? Wyjść ze szkoły, zostać..

Za każdym rogiem widzę jego cień. I jeszcze te

nerwy  z Leokadią….

 

PATRYCJA

 To staruchę odpuść, bo to świruska. Ona się nie

 zmieni. A  kogo się boisz? Tego…, jak mu było

Pawła?

 

NINA

Pan Waldek- portier z Teatru „Farsa” wczoraj,

złapał mnie z tyłu, za ramię. Chciał mi oddać szal,

który zostawiałam na próbie, a ja prawie nie

nie umarłam ze strachu. Myślałam, że to on. Nie

mogłam złapać oddechu.

Bałam spojrzeć za siebie.

 

PATRYCJA

Świrujesz. Powinnaś pójść do jakiegoś

psychoterapeuty. Nie wytrzymasz tak długo.

 

NINA

Może od razu wyślesz mnie do psychiatry? Po co

 tracić czas na psychoterapeutę?

 

PATRYCJA

I po co się złościsz? Moja mama, jak dwa razy w

tygodniu nie wygada się psychoterapeutce,

jest naprawdę chora.

 

NINA

Twoja mama, ma kasę, ja nie.

 

Cdn.

Wszelkie prawa zastrzeżone ZAPA

 

 

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?