Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Ewa Florczak: TERAZ ROBIĄ TAKIE BABCIE

Opublikowany 2017/05/01

Tuż po dyplomie w PWST dostała propozycję zagrania  jednej z głównych ról w kultowym już dzisiaj serialu „O7- zgłoś się”.

Ewa Florczak, fot. By Fryta73 - https://www.flickr.com/photos/96799800@N07/22703797105/in/dateposted-public/, CC BY 2.0, źródło WikipediaEwa Florczak, fot. By Fryta73 - https://www.flickr.com/photos/96799800@N07/22703797105/in/dateposted-public/, CC BY 2.0, źródło WikipediaZ Ewą Florczak

Rozmawia Teresa Gałczyńska

 

Jak wspominasz tamte czasy?

 

To był boski czas. Nie kręcono wówczas tylu seriali, ani telenowel, co dzisiaj, więc znalezienie się w obsadzie nowej produkcji było dużym wyróżnieniem.  A, że „O7- zgłoś się” pokazuje ówczesną

 rzeczywistość-taką,  jaka naprawdę była, zasługuje na miano wyjątkowego. Oczywiście niektóre rzeczy mogą śmieszyć młode pokolenie.  Na przykład to,  gdy szukamy złodzieja, który ukradł kremplinę. Nie jestem zresztą pewna czy w ogóle wiedzą- co to była kremplina? Również  widok tamtejszej ulicy- dla obecnego pokolenia - to zupełnie inny świat, choć problemy pozostały uniwersalne i nadal ludzi obchodzą, dlatego ten serial  nadal jest tak chętnie oglądany zarówno przez starszych, jak i młodych.

 

Co na temat ówczesnej rzeczywistości sądzą Pani dzieci: Agnieszka i Tomek?

 

 Ich pierwsze spostrzeżenie to-: „Mamo, jak mało było wtedy samochodów!

 

Lubisz  siebie oglądać po latach?

 

Oglądając ten serial mam wielki szacunek dla pań charakteryzatorek i kostiumologów.  Św p. . Jola Jackowska, wspaniała- kostiumolog , wynajdowała gdzieś tak nieprawdopodobne rzeczy, że nawet  dzisiaj, jak to oglądam to nie razi.  A już na pewno tak bardzo, jak w filmach amerykańskich nie odstajemy pod  wyglądem stroju  i makijażu od współczesnych aktorek. Tam od razu można się zorientować czy akcja dzieje się w latach 60- tych czy dziesięć lat później. To wielka sztuka zrobienie serialu, który po 30 latach ogląda się z tym samym zainteresowaniem.

 

Ewa Florczak w filmie 07 zgłoś się, fot. fototeka.fn.org.plEwa Florczak w filmie 07 zgłoś się, fot. fototeka.fn.org.pl

 

Sierżant Ewa Olszańska- to była Twoja pierwsza większa rola.  Dla aktorki Teatru muzycznego-  Na Targówku- to było chyba duże wyróżnienie?

 

To prawda. W tzw.  zdjęciach próbnych startowało wiele znakomitych i dzisiaj znanych koleżanek, ale to mnie wybrał Krzysztof Szmagier. Dopiero- co obroniłam dyplom w szkole teatralnej i nie do końca zdawałam  sobie sprawę, w jak elitarnych gronie przyjdzie mi się znaleźć: Szmagier, Kozień, Tobiasz, Cieślak i legendarny polski operator-  Rutowicz. Dla młodziutkiej dziewczyny- to był naprawdę wielki świat. Pamiętam, ze Szmagier zawsze zwracał się do mnie na planie: Ewusieczka, a cała ekipa okazywała mi wiele serdeczności i zrozumienia . Doskonale się tam czułam.

 

 Czy w tamtych czasach doświadczeni aktorzy pomagali debiutantom?

 

Bardzo. Przecież w warszawskiej PWST nie uczono nas się kontaktu z kamerą. Uczyli  mnie od podstaw wszystkiego, cierpliwie przygotowywali do nowego rodzaju pracy i nigdy nie usłyszałam ani słowa krytyki, co w szkole akurat było na porządku dziennym.

 

Grałaś też w serialu „Klan”. Czy ta rola umarła już śmiercią naturalną?

 

Scenarzyści wysłali moją bohaterkę z mężem do Szwecji. Ale może kiedyś wróci…/śmiech/

 

Masz dwoje dzieci, ale  żadne nie poszło w Twoje ślady. Nie żałujesz, że nie zostali aktorami?

 

Agnieszka skończyła italianistykę. Tomek Akademię Sztuk Pięknych, na nowym kierunku - Sztuka mediów.  Jest też  operatorem i ciągnie go do aktorstwa….

 

Córka obdarzyła Ciebie dwójką  uroczych wnuczek: Bogusią i Malwiną.  Dobrze się czujesz w roli babci?

 

Nie obraża mnie słowo- babcia.  Kiedyś, lata temu odbierałam moją wnuczkę z przedszkola, więc widząc mnie w drzwiach wychowawczyni powiedziała:  „O… przyszła już po ciebie mamusia”. Na to Bogusia zareagowała: Nie proszę pani- to nie mamusia tylko moja babcia. Teraz robią takie babcie. Czasy się zmieniły. …

 

Wakacje spędzasz z rodziną czy indywidualnie?

 

Zazwyczaj wyjeżdżam na moją ukochaną wiochę, gdzie mam piękny dom, siedlisko, psy, koty i tam spotkamy się rodzinnie z dziećmi i wnukami.

 

Dziękuję za rozmowę.

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?