Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Tadeusz Huk: W CZASACH MOJEJ MŁODOŚCI DECYDOWANO ZA NAS

Opublikowany 2017/05/16

fot. By Sławek - Huk Tadeusz, CC BY-SA 2.0, źródło Wikipediafot. By Sławek - Huk Tadeusz, CC BY-SA 2.0, źródło WikipediaJest aktorem wszechstronnym, pełnym ekspresji i intelektu absolwentem, w Polsce nie wykorzystanym. Debiutując na deskach teatralnych miał już za sobą debiut filmowy w filmie j. Passendorfa „Dzień oczyszczenia”. Przez wiele lat związany był z Teatrem Słowackiego i Starym, ale popularność zyskał dopiero filmem Agnieszki Holland „Aktorzy prowincjonalni”, gdzie zagrał główną rolę – Krzysztofa, która zwrócila uwagę na przystojnego aktora.  I, jak to zwykle bywa paradoksalnie, na kolejna rolę musiał długo czekać.  Z Agnieszką spotkał się wprawdzie po latach w filmie „Goraczka”, w latach 90-tych zaczął wcielać się w interesujące i ekspresyjne w postaci wojskowych u W. Pasikowskiego m;In Psy” Demony wojny”/ 1998/ i w 1998 r. w „Operacji Samum”- Mariana „Wielkiego” Słabego, zabawne w „Wodzireju” czy pełne napięcia w „Matce królów” , ale sukcesu już nie powtórzył .  Po roku 2001 aktor zaczął przyjmować również role serialowe : Pierwsza miłość”, aktualnie „Majka”.

Tadeusz Huk, 1978 r. zdjęcie z filmu Aktorzy prowincjonalni, fot. http://fototeka.fn.org.plTadeusz Huk, 1978 r. zdjęcie z filmu Aktorzy prowincjonalni, fot. http://fototeka.fn.org.plUrodził się 1 maja 1948 r. w Krakowie , więc- jak dzisiaj żartuje- ze szturmówką z pupie, dlatego w tym dniu woli odpoczywać, niż pracować. Od najmłodszych lat przejawiał duży talent artystyczny, więc po ukończeniu VII LO / 1966/, postanowił pójść do PWST, która to uczelnię ukończył z wyróżnieniem i/ od razu dostał  angaż do teatru im. J. Słowackiego. Wtedy prowadził = jak mówi- życie artystowskie- i wierzył z głową w chmurach, że  świat stoi przed nim otworem” Ja  wam dopiero pokażę’- myślał. Jako syn znanego, krakowskiego adwokata, miał szanse, aby kontynuować tradycje rodzinną, do czego gorąco go namawiał ojciec, ale studia prawnicze w ogóle go nie pociągały.

 

Chodziłem na różne rozprawy ojca, widziałem, jak to wygląda. Procesy w stanie wojennym przekonały mnie do końca, że to są gry, układy, można używać pięknych słów, ale to nie ma nic wspólnego z prawdziwym życiem.

 

W  smutnych latach 70 tych, życie aktorskie wydawało mu się  bardziej kolorowe, oderwane od rzeczywistości. Tym bardziej, że zawsze interesowała go sztuka, literatura, teatr, malarstwo i rzeźba. Do „Starego sprowadził” go Konrad Swinarski,  z którym pracował niestety krótko, bo w 1974 r. mistrz niespodziewanie zginął w katastrofie samolotowej, akurat wtedy, gdy Tadeusz Huk był w próbach nad rolą Horacego do „Hamleta”. Kolejne role w „Antygonie”, „Weselu”, „Rewizorze” i „Dybuku” ugruntowały pozycję aktora w krakowskim teatrze tak, iż jego rola w Mefisto’  gościnnie na deskach Teatru Powszechnego przyjęta został owacyjnie przez warszawską publiczność.

 

Wierzę we wpływ opatrzności o tyle, o  ile sam człowiek wierzy, że mu się w życiu uda. W czasach, gdy byłem młody, nikt nie wierzył, że się cokolwiek się u nas zmieni.Decydowano za nas. Teraz jest inaczej.

 

 Gdy Tadeusz Huk startował w filmie w ogóle nie wiedział prawie nic o pracy aktorów na prowincji, którzy również marzą o wielkiej karierze i sukcesach zawodowych.  Wtedy nawet nie marzył o roli Krzysztofa, ale z chwilą, gdy przeczytał scenariusz wiedział, ze to jest rola dla niego. W napięciu czekał na decyzję Agnieszki Holland o obsadzie. Nie mógł uwierzyć, gdy usłyszał swoje nazwisko. Ale po latach tłustych pojawiły się chude, w których nic się nie działo i czuł się niedoceniony. Pojawiła się chandra. Wtedy właśnie, nie poddając się  postanowił  - jak to zodiakalny Byk wraz z przyjacielem  otworzyć własny interes tworząc, na zapleczu teatru Starego wraz z artystyczną kawiarnię „Maska”.

 

Na początku był to dla mnie nowy rodzaj aktywności, sposób na życie. Poszukiwałem czegoś nowego.

 

 Niestety nowy sposób na życie nie do końca okazał się fortunny, o pomieszczenia kawiarni,  przynależne do teatru upomniały się władze miasta chcąc stworzyć tam muzeum multimedialne. A poza tym- jako rasowe zwierzę teatralne-  Tadeusz Huk nie potrafił poddać się reżimowi bezdusznego biznesu. Zrezygnował. Każdy aktor ma w sobie odrobinę z dziecka

 

 Oby mi jej nigdy nie zabrakło.

 

Nie jest bywalcem bankietów, wielkich rautów, bo po prostu tego nie lubi.  Z natury jest romantykiem, wierzy w miłość, dla której warto poświęcić wszystko, bo jak twierdzi w miłości nie ma spraw niemożliwych, nawet jeśli początkowo bywa trudna. Swoje uczucia przelewa na papier. Od wielu lat  maluje, pisze opowiadania, wiersze, prowadzi dziennik.  Jego rysunki pełne temperamentu i barw podczas wystaw znikają, jak ciepłe bułeczki. Kiedyś rysowane przez niego akty,  czasem abstrakcje były gwałtowne, pełne temperamentu i ostrych kolorów. Niejednokrotnie były kontrowersyjne obyczajowo. Od kilku lat kreska, którą się posługuje artysta złagodniała. Również na jego twarzy częściej niż bunt, pojawia się  uśmiech, refleksja i zaduma.- Nie należy jednak do osób, które wciąż analizują swoje życie.

 

 Na pewno popełniłem błędy, ale będę je rozpamiętywać na łożu śmierci. Było minęło.

 

 Podobnie, jak grany przez niego bohater mecenas Kazimierz Duszyński- ojciec Michała z  serialu „Majka” ma również swoje zasady: dom , praca, zachowanie tradycji, stworzenie wzoru porządnej rodziny. Grając Czepca, a potem Gospodarza w „Weselu” nawet przez myśl mu nie przeszło, że kiedyś będzie mieszkał w pobliży Rydlówki –Tetmajerówki.  Kilka lat temu nie wyobrażał sobie jeszcze życia poza centrum Krakowa, ale w do starej kamienicy, gdzie mieszkał kilkadziesiąt lat zgłosili się prawowici właściciele i nie było wyjścia. Na wysokości zadania stanęła wtedy żona, która nie załamała rak, nie wpadła w histerię tylko znalazła dal ich dwojga najwspanialsze miejsce na ziemi.

 

To jeden z dowodów, ze gdyby nie nasze zony nasz los byłby marny

 

- śmieje się aktor, który na Kraków spogląda teraz z wysokości Bronowic, gdzie przed kilkoma laty wybudował  mały dom-  Jestem na swoim i bardzo jestem z tego zadowolony.  Mam domek, dwa koty, kawałek ogródka. Jedyny problem, że teraz to naprawdę trudno znajomym wyciągnąć aktora z domu.

 

 

                           

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?